Co się stanie z rynkami, jeśli pojawi się szczepionka?

Autor | 04-09-2020 | Brak komentarzy

Uwaga: W analizach wykorzystujemy wskaźnik wolumenu skumulowanego na MT4 – sprawdź JAK DZIAłA!

Próba rozgrywania czegokolwiek na rynku finansowym w 2020 roku może nauczyć pokory. Bodziec fiskalny i monetarny, jaki dostał ostatnio rynek finansowy, spowodował wzrost cen indeksów giełdowych, a jednocześnie ten sam rynek toczy walkę z historyczną recesją i pandemią. W 2020 roku przeżyliśmy już jeden kryzys w lutym i marcu, po czym nadszedł rajd, przywracając akcje do rekordowych poziomów.

Na rynku jak się okazuje nic nie jest oczywiste a analitycy mają nie lada zagwozdkę 

Odkrycie szczepionki przeciwko koronawirusowi Covid-19

Czy jeśli to nadejdzie, to czy powinno to oznaczać, kolejny, ogromny impuls dla inwestorów? Profesjonaliści z Wall Street odpowiadają słowem „Może”. Oto trzy scenariusze zebrane od menedżerów finansowych i strategów:

1. Zakończenie luzowania i duże spadki na giełdach

Udana szczepionka i wynikający z niej powrót do normalnego życia mogą szybko zmienić nastawienie decydentów tego świata do nadzwyczajnego bodźca ekonomicznego, jakim jest dodruk pieniądza. Jeśli zdecydują się szybko zmniejszyć ten dodruk to czy przypadkiem rynki się nie załamią?

Bilans Rezerwy Federalnej urósł do 7 bilionów dolarów, a suma ta została wpompowana do systemu finansowego, zwiększając zakupy skarbowe i wchodząc po raz pierwszy na rynek obligacji korporacyjnych. Hojność banków centralnych w połączeniu z falą skupu obligacji spowodowała, że ​​rentowności obligacji skarbowych znalazła się na historycznie najniższych poziomach, co również przełożyło się na utrzymanie tanich kredytów korporacyjnych. Był to byczy wskaźnik dla akcji – stąd te wzrosty. Inwestorzy wiedzieli, że firmy nadal będą w stanie uzyskać kredyt, a niskie zyski z obligacji sprawiały, że akcje wyglądały na lepszą ofertę. Dlatego też rynki finansowe są zalane gotówka – tam jest jej nadmiar. Te pieniądze wcale nie trafiły do “Kowalskiego” a na rynek giełdowy. To jest właśnie przyczyną wzrostów w ostatnich miesiącach.

Niektórzy martwią się, że powrót do normalności może doprowadzić do powtórzenia tego, co wydarzyło się w 2013 roku, kiedy inwestorzy przestraszyli się, gdy banki centralne zasygnalizowały, że zakończą program luzowania ilościowego, który rozpoczął po kryzysie finansowym z 2008 roku.  Akcje i obligacje spadły wtedy równocześnie. Właśnie o to się teraz martwi rynek, który uwielbia dodruk pieniądza. 

To może być kwestia egzekucji, czyli ogromnego spadku cen akcji. 

2. Rynek dalej rośnie 

Być może zamartwianie się nad działaniami Fedu jest po prostu wyolbrzymione. Mówimy o szczepionce, która ma oswoić wirusa, który zatrzymał światową gospodarkę na swoich torach. 

Zwróćmy uwagę, że Fed niekoniecznie spieszy się z odejściem od masowych działań stymulacyjnych. Zanim wybuchła pandemia, wciąż tylko stopniowo łagodził reakcję na kryzys z 2008 roku. Kiedy zaczęto raz luzowanie ilościowe, rynki na tyle się do tego przyzwyczaiły, że trudno teraz to  zatrzymać. Mam wrażenie, że “KTOŚ” po prostu przyjął, że rynki muszą stale rosnąć.

Załóżmy taki scenariusz, że mamy szczepionkę, ludzie zaczynają się szczepić, wówczas  stopa bezrobocia musi spaść. To spowoduje “korzystne” odczyty danych, a to z kolei wpłynie na jeszcze większe ożywienie na rynku. Rezultatem tego będzie to, że i tak już drogie akcje nadal będą rosnąć. Zauważmy, że FED do tej pory wcale nie chciał zakończenia luzowania i ten mechanizm może być dalej utrzymany – czyli wysokie wyceny obligacji i niska ich rentowność co z kolei spowoduje, że i tak drogie już akcje będą dalej drożeć!

3. Będą nowi zwycięzcy 

Akcje z grupy “Value stocks” są sprzedawane po niskich cenach w stosunku do ich zysków lub aktywów – i tutaj mogą pojawić się jako nowi zwycięzcy w “po szczepionkowym świecie”. 

Według głównego stratega rynkowego w Azji w JPMorgan Asset Management w Hongkongu. Szczególnie mogą zyskać firmy takie jak linie lotnicze czy firmy konsumenckie, które sprzedają tzw. “mniej istotne produkty”

Argument wartości opiera się na fakcie, że obecna hossa nie była tak dobra dla wielu akcji. Zyski koncentrują się na kilku akcjach związanych z technologią, które inwestorzy uważają za szczególnie odpowiednie dla gospodarki “pozostającej w domu”
Jeżeli usuniemy Alphabet, Amazon.com, Apple, Facebook i Microsoft z indeksu to np.  S&P 500 spadłby w ciągu roku, a nie jak teraz notuje wzrost. Szczepionka, która pozwala ludziom podróżować, jeść na mieście i robić zakupy w centrum handlowym, może dać szansę innym firmom na zwiększenie zysków, co przełoży się na cenę ich akcji.

Zastrzeżeniem dla wszystkich tych scenariuszy jest oczywiście to, że stworzenie skutecznej szczepionki nie jest łatwym zadaniem. Nie jest łatwe też rozpowszechnienie jej szeroko na świecie. Jak będzie tego nie wiemy – jedno jest pewne, ceny akcji mocno idą w górę, bo rynek finansowy został zalany tanim pieniądzem, stąd mamy takie odklejenie gospodarki od giełdy. Przykład: rosnące bezrobocie, a ceny akcji idą w górę. Czegoś takiego na rynkach nie mieliśmy jeszcze w takiej skali. Czy mamy do czynienia z nowa ekonomia? A być może warto zastanowić się nad kryptowalutami np: Bitcoinem, który jest zbiorem skończonym i nie można go dodrukować?

Wtorek na rynkach - Bezpłatne webinarium z Tomaszem Rozmusem
Szkolenia Forex dla początkujących.

Czekamy na Twój komentarz! - Kliknij tutaj aby skomentować

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

SZKOLENIE PRICE ACTION o wartości 2997 zł
Teraz ZA DARMO!